Archiwum Bloga

piątek, 31 lipca 2026

Serce dusza Bóg i pytanie

 Ja też to czuję i nie mam pojęcia 

Dlaczego ta miłość zostaje na zdjęciach 

Zastyga w przeszłości niczym blask flesza 

Choć w obu sercach głęboko mieszka


Myślimy zapomnę, różnica wieku 

Lecz nie zważa na to miłość człowieku

To nie jest choroba nie szukaj leku 

Dusze czekały na siebie od wieków 


Poróżnił je los i inny człowiek 

Rozpacza serce łzy płyną z pod powiek 

I dusza z rozpaczy pyta Boga 

Co się stało z miłością obojga 


Dlaczego się wstydzą boją czekają 

Wszak tylko to jedno życie mają 

Gdy miłość zostaje gdzieś pośród snów 

Tęsknić za sobą będą znów 


Szukać miłości będą w innych 

Kto tak rozstrzygnął, kto temu winny 

Kto decyduje że miłość nie rządzi 

Kto każe sercom i duszom błądzić 


Dlaczego szczęścia szukać mają w śród innych 

Kto tak zarządził.. kto jest winny 


I serce i dusza spać nie daje nocą 

Ciągle pyta.. dlaczego i po co... 


Jaka ma płynąć z tego nauka 

Że los im każe dalej szukać 

Choć serce i dusza chce tą miłość 

Czy to już wszystko się dla nich skończyło 


Czy może jeszcze iskra miłości zapłonie 

Coś się wydarzy i to nie koniec 

Los, Bóg im da nowy wątek 

I choć już wątpią to będzie początek..

sobota, 25 lipca 2026

Patrząc przez okno

 


Odejdę w wieczność zamienie się w pył 

zostanę w wierszach jakbym w ciąży żył 

Ulecę z oddechem w nieznaną ci dal

Zapłacze zatęskni ten kto mnie znał 



Na pożegnanie serce zamilknie 

A ten co pisał dla żywych zniknie 

Tam poznam wieczność jak tutaj samotność 

Znów to poczułem patrząc przez okno...


Czasem wyrywa mnie serce ze snu 

Za mało tlenu i coś mu mówi znów stój 

I wtedy nie wiem czy matka boska 

Jakiś anioł czy życia troska 


Ożywia serce by mogło bić 

Żebym nie odszedł żebym mógł żyć 

Widziałem to w oknie patrząc w dal 

Dziesiątki razy odczuwam ten dar 



Kiedyś to serce może nie ruszyć 

W Ostatnia podróż dusza wyruszy 

I łzami żalu usta ci zmokną 

Widziałem to wszystko patrząc przez okno...


Więc się nie dziwię że patrzysz z daleka 

Ostatnia podróż każdego czeka...

Zanim się łzami zlejesz jak okna deszczem 

Może zdążysz pokochać mnie jeszcze 




Wśród pięknych deszczowych i zwykłych dni 

Może znajdziesz odwagę by ze mną być 

Będziesz mieć siły by przegnać samotność 

Przesyłonisz mi życie zasłonisz mi okno 


Bym zamiast szukać wieczności w niebie 

Żył tu przy tobie był obok ciebie 

Nim minie życie i skończy się czas 

Niech miłość i Bóg połączy nas...


 

Niech da ci wiarę odwagę nadzieję 

Że wszystko po to tak właśnie się dzieje 

Więc pieprz konwenanse i zrób ten krok 

Znów kończy się wiersz kolejny rok 


 

Niech ten nieziemski blask w twoich oczach 

Jakbyś ciągle mówiła że kochasz 

Niech ci serce wciąż krzyczy do duszy

 że po to żyjesz że kochać musisz 


I niech twa dusza to w końcu usłyszy

 że serce pragnie i po to krzyczy

I gdy w swoje okno spojrzysz nad ranem 

Przypomnisz sobie że jest serce co chciało by być przez ciebie kochane


I zanim życie jak bańka pryśnie 

Chce bić przy tobie tak czysto fizycznie...



poniedziałek, 13 lipca 2026

Halo

 Świat kiedyś policzy i podsumuje

 ile tu wierszy dla ciebie rymuję 

Powstaje kolejny tak jak ten pierwszy 

Może ostatni dla Ciebie wierszyk 


Mam takie wrażenie i tutaj nie skłamie

 że chyba wszystkie znasz już na pamięć 

Znasz je wszystkie i trzymasz w pamięci

 to jednak w oku łezka się kręci 


Cóż że pamiętasz każdy wers 

Ale tu w życiu nie poznasz mnie 

Nie wiem czy masz w ogóle pojęcie

 że mamy już jedno wspólne zdjęcie 


Tak dużo wiedząc by życia nie trwonić 

Mogłabyś w końcu do mnie zadzwonić 

Więc często zerkam w telefon niebieski

 pilnuje by zawsze mieć chociaż dwie kreski 


Bo chcę być dla ciebie nie tylko w wersach 

Więc czego się boisz nie musisz weź przestań 

Może się boisz zawiści rozpaczy 

może zazdrości czy innych znaczeń

 

Ja to się gubię mam taki domysł 

Dlatego to pisze stąd taki pomysł 

Żeby już życia w wersach nie trwonić 

Miej te odwagę by do mnie zadzwonić 


Ja wiem co tworzysz ty wiesz co tworze

 łatwiej przed tobą siebie otworzę 

Życia nam biegną po innych torach 

Choć znasz te wiersze czy znasz autora 


Wiesz o czym piszę co chowam w głębi

 o czym marze i co mnie gnębi 

Nie myśl za dużo co będę wyprawiał

 ja chciałbym z tobą po prostu rozmawiać 


I nie wiem co myślisz gdy milkniesz w rozpaczy

 czy ty się boisz że ci nie wybaczę 

Tysiące dni i setki poezji 

Ty ciągle w mojej głowie i sercu siedzisz 


Może nie czujesz się na to gotowa

ale wszystko wyjaśni zwykła rozmowa 

Niech ci dusza i serce smutki rozgoni 

gdy już trzymasz telefon w dłoni 


To zadzwoń do mnie pytaj mów co chcesz 

Może wtedy powstanie kolejny wiersz

Taki co powie czym jest miłość

 czy dalej trwa czy się zakończyło 


Przestanie w końcu dusze serce drażnić 

i sama zobaczysz czy chcesz przyjaźni

Czy chcesz spotkać czy też miłości

 a może zwyklej znajomości..


Na coś z życia puli jesteś gotowa 

To wszystko rozpocznie zwykła rozmowa 





niedziela, 5 lipca 2026

wiara miłość i nadzieja

 

Wiary nadziei, miłości nie obowiązuje czas.

Jeśli któreś się kończy to pewnie obłuda rządzi w nas.

Może próbuje rządzić ego, a może logika?

Tu niezależnie od definicji. Te prawdy mogą znikać.


Nie poznasz ich od tak? Nie przeczytasz o nich skrycie.

To wszystko, pokaże Ci czas. I wytłumaczy życie.

Ile ich w sobie mamy, ile zostaje w nas?

Poznajemy Idąc przez życie. I odmierzając czas.


Te prawdy są ponad wszystkim, nieważne w co chcemy wierzyć

Nieważne przez co idziemy i z czym się musimy zmierzyć.

Dopiero gdy zaczniesz wątpić i szukać.

W Każdy wers tu pisany uwierzysz...

sobota, 27 czerwca 2026

biała róża miłości

 











Boisz się mnie kochać by nie obalić iluzji o sobie

boisz się mnie znaleźć i wolisz szukać

jakbyś chciała serce i miłość oszukać

nie ważne co dalej zrobię


zostawiasz mnie jak te białe róże z piosenki

bo będąc zbyt twardym okazałem się miękki

pękłem jak bańka mydlana, jak stal zbyt hartowana

jak piękna piosenka się kończę ale mało znana


nie chcesz patrzeć jak więdnę

i myśleć o tym co dalej będzie

dlatego ja dzisiaj w przyszłość wybiegnę

każdy jak te piękne róże więdnie


każdy z nas jest skarbem co ma tu swój czas

nie ważne ile piękna i siły w nas

ważne by dobrze wykorzystać swój czas

póki siła i piękno kwitnie w nas



kochaj mnie jak białe róże

póki siły mam by dźwigać świat

póki ze mnie piękny kwiat

choć na świecie bywa różnie


bo przy mnie nie musisz udawać że się nie śmiejesz

nie musisz udawać że nie płaczesz

przy mnie ci czas będzie mijał inaczej

a świat co innego będzie znaczył


podlewaj mnie mokrymi ustami

podlewaj miłości łzami

niech się spełnia miłość między nami

już sporo czasu byliśmy sami


świeć na mnie pięknymi oczami

kochaj mnie codziennie, kochaj nocami

bierz mnie w swe ręce, bierz między uda

a nie zechce żyć bez ciebie więcej i miłość nam się uda


więc mnie kochaj póki kwitnę ładnie

zanim płatek ostatni spadnie

dlatego robię tu tyle hałasu

bo nie mam aż tyle życia.... czasu...