Archiwum Bloga

sobota, 7 lipca 2018

Marzyciel


Jak ty to robisz że tak kusić potrafisz
Okiem błysnąć gdy trzeba
Kiedy życie zaczyna trapić
Pojawiasz się jakbyś była potrzebna

Jakbyś była niezbędna
Oczami do mnie błyszczysz
Jakbyś była bezbłędna
Swym ciałem do mnie krzyczysz

Chociaż jestem nieśmiały
Marzyć tylko będę
Świat przesłaniasz mi cały
Może cię w myślach zdobędę

W myślach dotknę, przytulę
Tam idealnie kochał będę
Dam ci swoją zadużą koszulę
A gdy już ją założysz, całą cię zdobędę…

W rzeczywistości tylko popatrzę
Szczęka z wrażenia opadnie
Swe słabości wypatrzę
I zwątpienie mnie smutne dopadnie

 I patrzył będę na ciebie
Jak stajesz się mym światem
Ale nic z tym nie zrobię
 Takim jestem wariatem

W zamyśleniu miłości, w niespełnionych pragnieniach
Będę się tylko gapił, jak pięknie się zmieniasz
Jak żyjąc jesteś wciąż piękna tak samo
Będę chciał cię podziwiać i wieczorem i rano…

Wciąż chcę patrzeć na ciebie
Czuć twe ciało i duszę
Gdy cię widzieć i czuć przestaję
Chyba kurcze się duszę

Gdy tak patrzyłem na ciebie..
Stałaś się dla mnie całym światem
Więc ci chociaż wiersz napisałem
Takim jestem bezczynnym  frustratem

sobota, 30 czerwca 2018

Czytając w myślach



Czy wiedział bym gdzie szukać miłości
Choćby nawet do mnie przyszła
Czy mówił bym prawdę
Choć bym mógł jej czytać w myślach

I dokąd poszła, że słońca nadziei nie widzę
Czy wróci spytać się wstydzę
Chciałem dobrze dla niej
A teraz w snach szukam co dalej się stanie

Czy zechce tam gdzie jest jeszcze zostać
Czy może w końcu ujrzę jej piękną postać
Czy sprawię by do mnie przyszła
Nawet jeśli czytam w jej myślach

Oprócz swoich zdolności
Jestem taki zwykły, pragnę sexu, miłości
Śpiewać nie umiem, to może napiszę
Przeczyta moje myśli- jeśli nie może usłyszeć

Czy boi się pozostać sobą
Gdy taki jak ja stanie obok
Może myśli że musi się zmienić(nie przyjdzie)
I przyszłość pokaże że nie przyszła, zbyt dużo- czy mało? Czytać w jej myślach?

A może i ona moje myśli zna
Często patrzę w jej oczy w snach
Euforia, miłość co trwa,
To widzę w jej oczach- jakby nie miały dna

Chcąc dla niej dobrze, zostałem sam
Niech cieszy się życiem, że do mnie nie przyszła
A mi dziś wystarczy, że czytam w jej myślach
Serce i zmysły dadzą mi plan, by mogła szczęśliwie żyć sobie gdzieś tam

Smutny tu będę szukał rozwiązań
A ty w swoim życiu gdzieś tam pozostań
I gdybyś nawet tu nigdy nie przyszła, wiedz…
Mi dziś wystarczy że ….

Gdybyś kochała jak ja nieprzytomnie
Mówiła byś wszystko po prostu do mnie
Miłość nie dała by nam żyć osobno
Bo razem trwać chcemy.. tak myślisz podobno

Twoim myślom tylko wierząc
Co dzień miłość brać chcesz świeżą
A ja ciągle taki sam
W swych uczuciach ciągle trwam

Dzisiaj znając Twoje myśli
Niechaj wiersz ten ci się przyśni
Pragnę twego serca, ciała
Abyś przy mnie była cała

Dotyk dłoni, ust chcę poczuć
Patrzeć w głębię Twoich oczu
Poczuć zapach, ust Twych smak
A ty jesteś tylko w snach

Pewnie dawno już byś przyszła
 Gdybyś mi czytała w myślach…

Napisała byś zwyczajnie
Że ci Dzisaj było fajnie
Chociaż czasem bywa źle
Cieszysz się codziennie, że masz mnie

Setki pytań nie potrzebnych
Zbytni zapał, zbytni przepych
Cisza, spokój, twoja przystań…
Gdybyś tylko do mnie przyszła..

Jeśli myślisz miłość przecież dawno prysła..
Choć, poczytaj w moich myślach…
Myślisz , przecież jej nie było..
Choć... przeczytaj czym jest miłość…

Jeśli wiedzieć chcesz co myślę
Dzisiaj wierszyk ten Ci wyślę
Całą resztę głośno powiem
Jeśli tylko życzysz sobie

Mogę szeptać też do ucha
Jeśli tylko zechcesz słuchać
Jedna taka krótka myśl
Długi wierszyk .. tak.. na dziś

Może zechcesz w końcu do mnie przyjść
Myśli moje poznać dziś
Lub po prostu mnie zapytać- jeśli ty nie czytasz w myślach
Tak zwyczajnie.. co tam słychać?

Powiesz szczerze o czym myślisz?
Jakie się tam kłębią myśli?
Jakie w życie wpleciesz czyny?
Zobaczymy?

niedziela, 17 czerwca 2018

My i miłość



Jak łza co po dłoni krąży, by w zmarszczę wpaść i życie drążyć
Czas co mamy w życiu i myśl co w tym czasie w sercu ciąży
Nie dziel więc miłości na pół..
Zostanie ci kawa i pusty stół….

Choć bogataś  jest dziewczyno
Samotności łzy popłyną
Gdy kolejny raz samotnie,
 znów zamówisz kapuczino,,,

chciałem abyś mogła odkryć siebie
samotności więc poszedłem drogą
dzięki temu mogłem poznać ciebie
Inni pomóc Ci w tym mogą

Ja posłucham i popatrzę
Dla mnie graj a ja w teatrze
Oglądając sztukę życia,
Znów nauczę  się przeżycia

A gdy znów zawołasz mnie
Aby poczuć chociaż cień
Słowem w mózg jak w głowę cierń
Morze słów na czyny zmień

W morzu tym, potoku słów
Sercem pragnę.. do mnie mów
W morzu tym , gdzie potok słów
Ciągle łaknie, do mnie mów…

Jak rozdanie losu kart
Które mówi ile jestem wart
Biegnie czas a miłość w nim
I zamienia zapał ognia w dym

Tak i miłość w nas się tli
Pośród zwykłych szarych dni
Sama z sobą bądź szczęsliwa
Bo mój krótszy los.. więc wybacz…

Ja ci miłość, serce dam
Chociaż krótszy jest mój czas
To dla ciebie  życiem gram
Tworzę ..to co ważne w nas

Co w miłości rzeźbi czas
To jest właśnie siłą w nas
I uczynię cię znów silną
Chociaż inne serca zmilkną

Choćbym wiedział jak cię podejść
I zmarnował 1000 podejść
Choć ty dziś mi nie przebaczysz
i przeklinasz mnie z rozpaczy

miłość kiedyś mi wybaczy
sama kiedyś to zrozumiesz
przecież duszą kochać umiesz
chociaż serce tkwi w rozpaczy

serce umie dumnie trwać
życie w przyszłośc dalej pchać
żebyś mogła poprzez miłość
w samotności dalej trwać

w samotności dzielić sny
z sercem , duszą, tam gdzie trwale trwamy MY…




środa, 6 czerwca 2018

pociąg do rzeczywistości

przeszłośc jak pieczęć
niczym godło.. silnych od nieszczęść
za późno wsłuchany w teksty twoich słów
czy możemy razem szczęście, miłośc tworzyć znów?

świadomość jak pociąg nie wykorzystanych szans
wsiadam.. powracam.. zapadam w trans
dopiero teraz słyszę że wołasz
lecz już za późno.. zawrócić nie zdołam

zostałem w przeszłości, z dawnym jeszcze miłości obrazem
gdzie coś nie wyszło, bo nie jesteśmy razem
a ty gdzieś z tekstów, marzeń, snów
wołasz spełnieiem o moją miłość znów

więc wracam tu do ciebie znów
choć tu cię zgubiłem.. gdzieś pośród snów
przykryłem lękiem codziennych zdarzeń,
z nadzieją że czas cię z serca wymaże

i nagle słyszę nadziei głos
że tęskni, że kocha. że czeka ktoś
replay?.. to znowu ty... już się zbudiłem
znów wołasz mnie w sny

przestałem wierzyć że spotkam cię tu
ze tu nam wyjdzie
więc szukam cię tylko pośród snów
a ty chcesz.. życia.. więc wszystko pewnie spieprzę znów..

w głąb DNA, do szpiku kości, 
znam już porażki i mam ich dosyć
ty jesteś jak pociąg do rzeczywistości
a pojechałem tym do przeszłości...

boję się że mogę na Ciebie nie zdążyć
i życie porażką znów mnie pogrąży
nie wiele zostało nam do odkrycia
a nie wiem czy zdążę.. za mało mam życia...

za dużo mam marzeń, tęsknot i wspomnień
nie mogę o tym od tak zapomnieć
jak obudzony z przeszłości snów
wsłuchuje się dzisiaj w sens twoich słów

ty jesteś sensem mojej miłości
nie osiągalna, z marzeń, z przeszłości
budzisz mnie życiem dzisiaj tu..
i czuję.. pociąg do rzeczywistości..

wtorek, 8 maja 2018

Spotkanie / wyznanie czyli list z butelki

siedział sam zamyślony na plaży,
pisał, myślał, marzył...
los chciał, że ona również tam była.
Zwróciła uwagę, zauważyła...

jakby poeta, siedzi, pisze..
w tym całym zgiełku nie uciekł  w ciszę
Zobaczyli w swych oczach radość,
więc postanowili zaspokoić ciekawość.

podejdę zobaczę o czym tak pisze
czy może ze szczęścia, czy gniecie go życie...
widzi żem ładna, ogarnięta, szczęśliwa.
Może zechce napić się piwa.

doświadczenie, brak nudy, nowa znajomość, może się przyda.
w sumie to raczej nic nikomu nikt nie wypomni
w końcu jesteśmy dla siebie nieznajomi...
(gdy wstała blask oczu oboje wydał...)

nie muszę się bać o swoje zalety i wady
po prostu zagadam, jest starszy to zna zasady.
wzięła ze sobą kolejne piwo
choć jej znajomi spojrzeli krzywo...

szła i myślała o co zapytać..
cześć, jak żyjesz, co piszesz, co słychać...
a wiesz że ja też piszę- powiedziała
spojrzał na nią i rzekł: wiem, fajnie cię słyszeć

czy widzieć to nie wiem bo mogę tęsknić
nie będę miał czym tej tęsknoty wypełnić...

jakie masz smutne podejście
może lepiej nie rozmawiajmy więcej
tu ze zdumienia rozłożyła ręce
a on ukłonił się jakby w podzięce

po czym dodał, piszę do ciebie list
wiedziałem że przyjdziesz, że spotkam cie dziś
tu zaciekawił te młodą dziewczynę..
wróciła więc mówiąc: ty już mnie znasz, powiedz chociaż jak masz na imię..

jego oczy jak lampy w szarych smutnych domach,
wyraz twarzy mądry, smutny.. jego imię Tomasz...

zdziwiona tym wszystkim wielce
zauważyła pustą kartkę, zwiniętą w butelce.
tam miał trafić ten właśnie list..
ale nie mogła byś go odczytać dziś

gdyż do butelki dostała się woda
list by się zniszczył, a było by szkoda.
sięgnęła więc po nią, wylała wodę.
zabrawszy kartkę, butelkę postawiła na środek.

butelka choć pusta
nie mogła zbyt lekka na piachu ustać
siedzieli razem w milczeniu na plaży
po czym spytała go o czym marzy

on zacierając od chłodu dłonie
powiedział nieśmiało, że czasem o niej
odezwać się raczej nie miał by odwagi
dlatego wiersz do napisał i do butelki wsadził

bał by się pewnie też list po prostu wysłać
więc się ucieszył gdy po prostu przyszłaś...

po czym spojrzał trochę jakby krzywo
zapytał: czy masz może jeszcze piwo
wypili je razem przy zachodzie słońca
i tak historia dobiega końca

co było dalej, jak myślicie?
dalej historię napisze życie

dla was ciekawość i list z butelki
że tu się kończy- smutek niewielki.
niech wam utrwala nadzieja i miłość
że razem gdzieś szczęśliwi żyją....