Archiwum Bloga

niedziela, 22 marca 2020

Zaślepiony

nie tylko w dłonie ująć można
nie tylko w łóżku kochać
gdy serce i dusza głodna
i miłość czuwa po nocach


nie tylko w wierszach można
ale i w prostych słowach
gdzie wszystko nie osiągalne
na nowym gruncie próbować

świadomie i podświadomie
budować czyny, słowa
tam gdzie się budzi serce
a gubić zaczyna głowa

tam rodzi się namiętność
i nowa pasja życia
jakby ze starą myślą
nie było nic już do przeżycia

nie tylko w cudzysłowiu
ale we własnych słowach
rodzi się to co ważne
bo znowu chcesz próbować

na nowo żyć miłością
na nowo się uczyć kochać
chociaż czas ,doświadczenie
miały by cię już poddać

kolejny oddech, nowy wschód słońca
rozczarowaniom nie ma końca
choć wszystko inaczej się skończyło
ty chcesz próbować..wciąż czujesz miłość

wciąż gnasz przed siebie
nie patrząc w oczy swym przeciwnościom
i wierząc w swe przeznaczenie, nie poddasz się
idziesz i szukasz choć zaślepiony jesteś naiwnością..

wciąż  żyjesz wiarą , nadzieją, miłością...

piątek, 14 lutego 2020

pióro

wybuchnę ciszą na przestrzeni chwil
i choć mnie zabraknie
to jakbym wciąż żył
chociaż mnie nie ma, tak jak bym był

pójdę tam skąd przyszedłem
i nikt nie będzie wiedział gdzie
zakrzyczysz do mnie sercem
że ci bezemnie źle

straciłaś choć nie miałaś
w marzeniach wiecznie twój
choć w  ziemię mnie schowałaś
to jestem z tobą tu

umarłem ja dla ciebie
aby się wiecznym stać
gdzie jestem tego nie wiem
nie musisz się już bać

zgubiłaś mnie jak piórko
ze skrzydeł swego lotu
beze mnie będzie łatwiej
na pewno mniej kłopotu

zgubiłaś miłość ze mną
gdzieś pośród zwykłych dni
po cóż ci perypetie
gdy cel tak pięknie lśni...


wzleciałaś tak jak ikar
wybrałaś cel i drogę
po drodze ja odpadłem
i dziś już nie pomogę

w klującym czasem sercu
w duszy niepewnej drodze
czasem jak ikar pióro
wspomnisz mnie na swej drodze

i  wtedy w krzyku ciszy
w wieczności małej chwili
ku pokrzepieniu serca
na nowo się odrodzę

i minę tak jak chwila
wiatrem niesiony liść
a ty pokrzepisz serce
aby do celu iść...


niedziela, 26 stycznia 2020

Przebudzenie

przelecą dni jak nuty
ze smutnej melodyjnej pieśni
a z tyłu głowy wzejdzie myśl
a co by było jeśli...

serce i dusza zechcą grać
na świeżo piękną pieśń
choć barki doświadczone
nie zechcą smutków dalej nieść

obudzą żal i gniew
smutkiem przeżyte przeszłe dni
i lepszą przyszłość zechcesz mieć
nie tylko kilka chwil

określi cię twa przeszłość
zdeterminuje przyszłość
przekuje w radość nadzieja łzy
obudzisz się na nowo, zaspany/a stary Ty

kreować będziesz radość
i prowokować miłość
byś jutro mógł /mogła powiedzieć
że wczoraj lepiej było...

i czekać będziesz więcej
 i więcej oczekiwać
choć życie czasem zwykle
znów będzie oszukiwać

i szczęściem będziesz żyć
i szukać go wśród ludzi
zacznij tak żyć od dziś
niech ten wiersz cię dziś przebudzi...

czwartek, 25 lipca 2019

Wysychające rzeki nadziei

bardzo mi przykro, droga rzeko
ze musiałaś wyschnąć
bardzo mi przykro
....

bardzo mi przykro miłości
ze tak późno ruszyłem za tobą w pościg
myślałem że wrócisz... czas pokazał że byłem głupi
dziś wszystko do mnie przyszło.. i jest mi przykro

dziś już wiem, ze nie tylko dzieci w szpitalu chore
boją się umrzeć , boją się usnąć
musiałem zajrzeć w serce, często patrzeć w lustro
i to wszystko do mnie przyszło... i czuje że jest mi przykro

choć wielu z tych odeszło co żyją ciągle w sercu
nie mogę ich już spotkać w ich dawnym świecie tutaj- moim kochanym miejscu
i chociaż są daleko nie mogę ich już objąć, to żyją w sercu blisko
w ich oczy już nie zajrzę , i znowu jest mi przykro

i świat ten jaki znamy, wpisany w sieć tak bardzo
że chwilą zwykłą prostą, zdaje się ludzie gardzą
tylko się patrzą w ekran zaparcie dusze garbiąc
i miłość w sieć gdzieś pchają,  rzeczywistość zastając twardą

ona jest nie ustępliwa i wcale się nie wstydzi
korzysta z każdej chwili aby nas czymś zadziwić
wszystko co fajne, smutne, co dzieje się w tym świecie
zdajemy się zamykać w ramkach urządzeń, gdzieś w internecie

napisał do mnie dąb , ostatnim suchym liściem
i zaszumiała rzeka, swoim usychającym życiem
i setki zdarzeń różnych , do mego serca przyszło
wszystko mnie pyta dzisiaj dlaczego jest mi przykro

i wieje wiatr co zmienia, czas zdaje się przyspieszać
i walczy wciąż nadzieja co w środku mnie gdzieś mieszka
smutny tu w podsumowaniu  rysując życia dramat,
 że nadzieja w walce o szczęście znów zostaje sama

może jakimś cudem w ludziach się połączy
wszyscy o lepszy los zaczną walczyć
i ten smutny dramat się zakończy
czy nadziei sił wystarczy?...

może jakimś cudem się obudzi
jeszcze trochę wierzę w ludzi
sami z sobą spojrzą w lustro,
zajrzą w serce, zajrzą w duszę i spotkają się z tą pustką

zaczną robić nie przez sieć lecz w życiu wszystko
aby lepsze jutro do nas wszystkich przyszło
ale nie wiem kiedy tak to będzie
ile rzek tu musi wyschnąć...

piątek, 24 maja 2019

1000 pytan, jesli chcesz...


Taką chciałbym ciebie mieć
Żeby świata mi się chciało chcieć
Kiedy pójdziesz gdzieś na spacer
Tęsknić zanim cię zobaczę

I spokojnym być że wrócisz
Nigdy w życiu nas nie smucić
Z taką tobą chciał bym być
Tak zwyczajnie z tobą żyć

Jednak w życiu jest inaczej
Nie wiem czy w ogóle cię zobaczę
Mój ideał gdzieś się zgubił
Szczęście jakby mnie nie lubi

Jak je mieć gdy ciebie nie mam
Będąc sam o los swój nie dbam
W wirze smutku jak mam nie trwać
Jak nieszczęścia w życiu przetrwać

Inni podsuwają czyny, myśli
Jakbym sam już nie mógł ciebie wyśnić
Mówią, że samotność mi nie służy
A czekanie na wesele już ich nuży…

Zgubił serce ten dzisiejszy świat
Sam już nie wiem co jest wart
Jaka jego, nasza przyszłość
Jakby gdzieś nam coś nie wyszło

1000 pytań, podpowiedzi
A odpowiedź gdzieś w nas siedzi
Jakby  w środku w nas dojrzewa
Kto dziś wie czego jutro nam potrzeba

Czy to spokój, radość, miłość, szczęście
Ile z tego dane będzie
Ile można razem przeżyć
Kiedy można przestać wierzyć

Ile można w smutku tkwić
Smutnym wzrokiem śledzić drzwi
Czy ta miłość nam wybaczy
Tą samotność, dni w rozpaczy

Czy się może w końcu ziści
Ile jeszcze nam się przyśni
Czy się  w końcu kiedyś spełni
Szczęście miłość pozna w pełni

Czy tak trudna jest ta sztuka
Że tak długo trzeba szukać
Że tak długo trzeba czekać
Kiedy serce nie chce zwlekać

Dziś rozsądek ma mnie w smyczy
Gdy się rwę to gdzieś tam krzyczy
Nie pozwala sercu w miłość iść
Każe w swym  azylu żyć

Niczym jakiś stary pies
Nie dam rady już do ciebie biec
Mogę tylko wolno iść,
Coraz szybciej płyną dni

Może czekasz na mnie dziś
Dziś dostaniesz tylko wiersz
Chociaż myślę dobrze wiesz
Możesz mieć mnie, jeśli tylko chcesz